Gryma postawiła na stole ciężką, glinianą misę przykrytą lnianą ściereczką. Akurat był u niej w gościnie Grum, wpadłwszy na fajeczkę i szklankę melisy z cytryną.Grum uniósł brew, przyglądając się, jak spod lnu unosi się miarowe, ciepłe tchnienie.– Zaczyn od Abei? – zapytał, odkładając struganą łyżkę. – Czy dzikie drożdże z leśnych jabłek? – Jedno i drugie, Grumie... Czytaj dalej →
Pozwól sobie być
Mgła unosiła się nad polaną leniwie, jakby sama nie była pewna, czy chce już ustąpić miejsca porannemu słońcu. W tym bezkresnym zielonym królestwie, tuż przy korzeniach starego, omszałego dębu, rosła młoda Paproć.Była niespokojna. Każdego dnia prężyła swoje delikatne, koronkowe liście ku górze, próbując przerosnąć sąsiednie krzaki, złapać każdy promień światła i dowieść swojej wartości. Ciągle... Czytaj dalej →
Tkaczka Chmur
Sędziwy Thalendir, popijając napar z dzikiej miętowej koniczyny, spojrzał wysoko w górę, gdzie nad wierzchołkami świerków płynęły idealnie białe, puszyste chmury baranki. Rozgościł się wygodniej na dębowej ławce przed Domem pod Wiązami, uśmiechnął się do własnych myśli i zaczął opowiadać. Etta i Sylwion siedzieli przy nim, zasłuchani. – Czy wiecie, skąd bierze się ten niespieszny, bezpieczny spokój... Czytaj dalej →
Poranek w lesie
Kiedy noc powoli ustępuje miejsca porankowi, w Lesie z Mchu i Paproci zapada wyjątkowa chwila - absolutnej, świętej ciszy. Mgła unosi się jeszcze miękko nad szmaragdowymi dywanami mchów, a krople rosy wiszą na liściach paproci niczym krystaliczne, nieruchome perły. W tej gęstej, przedświtowej szarości las wydaje się nieskończony i głęboki.Na gałązce starego, omszałego dębu, tuż... Czytaj dalej →
Dobrzy sąsiedzi są jak złoto
– Drewno mi mówi, Grymo, że z tego kawałka wyjdzie wyjątkowo udana łyżka. A w taką wichurę odrobina spokoju każdemu się przyda… Gdy za grubymi ścianami chatki szaleje zamieć, leśna izba Gruma pachnie świeżymi wiórami i jagodami zebranymi z porannej rosy. Wejdź do środka i posłuchaj kojącej opowieści.