Sierpień na skraju prastarego boru powoli gęstniał i przesiąkał jesiennym chłodem. Spokojne przygotowania Złotej Pasieki do zimy przerwała jednak nienaturalna, głucha cisza. Gdy ze szczelin starego, opuszczonego kloca pod dębem zaczął pulsować chłodny, siny blask, Abeja i Hubert zdali sobie sprawę, że ze wschodu nadciąga coś znacznie groźniejszego niż zwykłe przymrozki.
Wielki miś Baryłka – wesoła opowiastka o małym rozumku i skurczonym lesie
Czy to możliwe, żeby gęsty bór skurczył się w ciągu zaledwie kilku miesięcy? Nasz puszysty miś Baryłka uważa, że tak! Co prawda jego łapy zrobiły się potężne, a barki szerokie jak dębowy pień, ale w tej wielkiej, kudłatej głowie wciąż mieszka ten sam dziecięcy rozumek.