Gdy ze szczelin starego ula pod dębem zaczął pulsować chłodny, siny blask, Abeja i Hubert zdali sobie sprawę, że nadciąga coś znacznie groźniejszego niż zwykłe przymrozki. Matka Korzeni – pradawna królowa dzikiego stada – przyleciała szukać schronienia, przynosząc ze sobą klucz do pamięci młodego krasnala.
Kroniki z Mchu i Paproci: Matka Korzeni. Tajemnica starego ula
Sierpień na skraju prastarego boru powoli gęstniał i przesiąkał jesiennym chłodem. Spokojne przygotowania Złotej Pasieki do zimy przerwała jednak nienaturalna, głucha cisza. Gdy ze szczelin starego, opuszczonego kloca pod dębem zaczął pulsować chłodny, siny blask, Abeja i Hubert zdali sobie sprawę, że ze wschodu nadciąga coś znacznie groźniejszego niż zwykłe przymrozki.