W kuchni Domu Pod Wiązami syczało masło, a Sylwion przestępował z nogi na nogę, jakby pod jego stopami palił się mech.
– Etto, litości! Ten zapach niesie się po całym lesie! Zaraz będziemy mieli tu kolejkę gości, a ja nie zamierzam się dzielić! – mruknął, łakomie spoglądając na patelnię.
Etta, nie wzruszona jego narzekaniem, zręcznie zsunęła na deskę potężną pajdę chleba.
– Cierpliwości, stary marudo. Celebrowanie zaczyna się od czekania.
Sylwion dopadł do stołu, niemal wyrywając jej nóż z ręki.
– No, to jest konkret! Żółtko płynie jak strumyk po deszczu, a grzyby pachną tak, że aż chce się śpiewać!
– Uważaj na brodę, Sylwionie – ostrzegła Etta, dolewając mu naparu z ziół. – Ostatnio po takim śniadaniu Rudzik próbował uwić sobie gniazdo w twoich wąsach, bo pachniały masłem.
– Niech próbuje! – zaśmiał się Sylwion, wgryzając się w chrupiącą pajdę. – Za taką grzankę oddałbym mu nawet swoje ulubione miejsce na drzemkę pod wiązem. Ale tylko na jedną godzinę!

Zapach był rzeczywiście obłędny. Świeżo zebrane kurki i maślaki, wciąż jeszcze pachnące wilgotną ziemią i poranną mgłą, kurczyły się miarowo na maśle, oblepione drobnymi ząbkami czosnku. Etta od niechcenia dorzuciła do kociołka garść świeżej macierzanki, a ziołowy dym natychmiast zmieszał się z chłodnym, porannym powietrzem wpadającym przez otwarte okno chatki. Sylwion aż przymknął oczy, wdychając ten aromat. Dla takich leśnych śniadań stary elf był w stanie wybaczyć Etnie nawet to, że obudziła go przed wschodem słońca.
Siedzieli przez chwilę w ciszy, przerywanej tylko chrupaniem chleba. Bo w lesie, jak mówił Sylwion, dobre śniadanie to najlepsze zaklęcie na udany dzień.
Leśne grzanki z grzybami i jajkiem sadzonym – Przepis
Czas przygotowania: 15 minut
Liczba porcji: 1-2 porcje
Trudność: bardzo łatwe
Główne składniki: chleb na zakwasie, leśne grzyby, np. kurki, wiejskie jajko
Składniki na grzanki z grzybami
- 1-2 grube pajdy chleba na zakwasie
- odrobina mleka (do skropienia chleba)
- garść świeżych lub mrożonych grzybów (kurki, maślaki)
- 1-2 ząbki czosnku
- gałązka świeżej macierzanki (lub tymianku)
- 1-2 wiejskie jajka
- masło do smażenia, sól, pieprz, świeży szczypiorek
Jak zrobić chrupiące grzanki krok po kroku
- Przygotuj bazę: Gruby plaster chleba skrop delikatnie mlekiem. Smaż na maśle, aż na zewnątrz będzie twardy i chrupiący jak kora dębu, a w środku miękki.
- Usmaż grzyby: Na gorące masło wrzuć oczyszczone kurki, dodaj posiekany czosnek oraz macierzankę. Smaż krótko, na koniec dopraw solą i pieprzem.
- Usmaż jajko: Na osobnej patelni usmaż jajko sadzone na maśle, dbając o płynne żółtko. Wyłóż grzyby na chleb, na górę połóż jajko i posyp szczypiorkiem.
🏡 DOŁĄCZ DO NASZEJ LEŚNEJ RODZINY! 💌
Zostaw swój adres e-mail i usiądź z nami przy wspólnym, leśnym stole. W każdą niedzielę rano dostaniesz ode mnie list. Usiądź wygodnie, rozgość się i odpocznij. Jesteś tu zawsze mile widziany💗
Przesyłam ciepłe iskierki!
Elena 🌿
Odkryj więcej z Las z Mchu i Paproci
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Droga Eleno. Też dla Ciebie coś przygotuję, żeby nie było, że tylko ty rozddajesz. I będzis to coś z Polesia. Nigdy tam jeszcze nie byłe, ale mam nadzieję, że to się naprawi🪓🔨🪚🔧🪛🔩🗜️
Czekam z niecierpliwością 😁🩷
Tak jak obiecałem droga Eleno
Lipówka z Polesia czyli nalewka z kwiatów lipy.
W tym roku będzie ciężko zrobić, ale na przyszły jak znalazł.
Składniki:
0,7 k miodu lipowego
250 ml wody
700 ml wódki czystej 40%
250 ml spirytusu 96%
3 czubate szklanki kwiatów lipy
Skórka otwarta z jednej małej cytryny.
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: Kilka miesięcy przed kwitnięciem lip, najlepiej w marcu, słoik z miodem lipowym należy wstawić do ciepłej wody, przelewamy go do dużego słoja i mieszamy z ciepłą wodą. żeby miód się nieco rozpuścił i nabrał płynności. Następnie Wtedy też dodajemy wódkę i spirytus. Słój szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciemne miejsce aż do czasu kwitnienia lipy, czyli do czerwca/lipca. Co 3-4 dni potrząsamy słojem energicznie, żeby miód dobrze rozpuścił się w alkoholu. Kiedy lipy zaczynają kwitnąć, w pogodny dzień zbieramy kwiatostan w pełnym rozkwicie, po czym dokładnie przebieramy kwiaty i obrywamy z nich łodyżki oraz ewentualne liście. Potrzebujemy trzech szklanek kwiatów, lekko ugniecionych. Kwiaty wsypujemy do przygotowanego kilka miesięcy wcześniej miodowego nastawu. Dodajemy skórkę otartą z dokładnie wyszorowanej i sparzonej cytryny, tylko jej żółtą, wierzchnią część. Słój należy ponownie szczelnie zamknąć i odstawić w ciemne miejsce na 2 tygodnie, co kilka dni wstrząsając nim. Po tym czasie zlać nalewkę do innego naczynia, odcisnąć dobrze kwiaty i przefiltrować płyn. Następne odstawiamy na kolejne 2-3 tygodnie, żeby nalewka się sklarowała. Gdy to nastąpi, ostrożnie filtrujemy ponownie mętną część zebraną na dole naczynia, rozlewamy nalewkę do butelek i odstawiamy w ciemne miejsce na kolejne pół roku. Jeżeli zapomnimy przygotować znacznie wcześniej mieszankę z miodu, wody i alkoholu, to nic nie stoi na przeszkodzie, by nalewkę jednak zrobić. Po prostu przygotujemy ją w tym samym czasie, w którym zbieramy kwiaty lipy. Tak przygotowana nalewka również będzie smaczna, jednak pierwsza metoda daje lepsze efekty smakowe i aromatyczne.
Lipówka z Polesia brzmi jak absolutne mistrzostwo świata – niesamowite, że cały proces zaczyna się już w marcu, na długo przed kwitnieniem drzew. To piękna, kulinarna magia. Będę próbować! Dzięki Wiesławie 💗
Nalewka Lipowa. Cudnie. Jak złote promienie lipcowego słońca zamknięte w szkle. Idealna na zimne wieczory❤️