Poranki w Lesie z każdym dniem stawały się chłodniejsze, ale w kuchni Etty panowało niezmienne, bezpieczne ciepło. Na dębowym stole leżała stara, pożółkła mapa ze skórzanymi brzegami, a tuż obok niej – trzy lśniące, fioletowe warzywa o pękatych kształtach.
– Etta, na miłość boską, co to za zamorskie bulwy? – Sylwion wślizgnął się do kuchni, strzepując z zielonego kubraka resztki porannej rosy. Usiadł bezceremonialnie na ławie przy stole i podrzucił w górę jedno z purpurowych warzyw. – Wygląda jak rzepa, którą ktoś za długo trzymał w mroku. Czy to w ogóle jadalne, czy zamierzasz tym mnie otruć?
Etta fuknęła gniewnie, odebrała mu bakłażana i odłożyła go z powrotem na deskę.
– To bakłażan, niemądry elfie. Przyniósł je wędrowiec z dalekiego Południa, z krainy ludzi, gdzie słońce pali ziemię przez okrągły rok, a ludzie nie znają nawet smaku mchu. Postanowiłam sprawdzić, jak ich orient odnajdzie się w moim kociołku. Nazywają to „Imam Bayildi”, co w ich języku oznacza, że tamtejszy święty mąż, imam, aż zemdlał z zachwytu nad tym smakiem.
– Zemdlał? – Sylwion parsknął śmiechem. Oparł się o kredens i podkradł z miski gałązkę świeżej pietruszki. – Założę się, że z nadmiaru cebuli. W całej chacie pachnie tak, jakbyś szykowała napad na nornice. Cynamon? Do warzyw? Etta, oszalałaś na starość. Cynamon dodaje się do szarlotki, a nie do tego fioletowego kapelusza.
– Nie gadaj tyle, tylko bierz nóż i siekaj cebulę – ucięła, rozgrzewając wielki, żeliwny gar. – Południowcy wiedzą, co robią. Cynamon w pomidorach budzi ciepło, którego nam tutaj zimą bardzo się przyda.

Sylwion, marudząc pod nosem i ocierając łzy wywołane siekaniem cebul, z uwagą obserwował jej ruchy. Etta nacięła boki bakłażanów, tworząc w nich głębokie kieszenie, a potem podsmażyła je na złoto na leśnym maśle. Gdy kuchnię zalał gęsty, aromatyczny zapach duszonych pomidorów, czosnku i korzennych przypraw, elf przestał złośliwie komentować. Po prostu zgłodniał.
– No i co? – spytała Etta później, wyciągając z pieca parujący, gliniany garnek. Nałożyła solidną porcję i dodała do niej grubą pajdę chrupiącego, domowego chleba. – Nadal twierdzisz, że to trucizna?
Sylwion przełknął kęs, zamknął oczy, a na jego twarzy pojawił się rzadki u niego wyraz absolutnego podziwu.
– Dobra… Cofam wszystko. Jeśli ten ich imam rzeczywiście zemdlał, to miał ku temu naprawdę dobry powód.

Przepis Babci Etty: Turecki Bakłażan w Pomidorach (İmam Bayıldı)
Pieczone bakłażany Imam Bayildi – Składniki:
Czas przygotowania: łącznie ok. 90 minut
Liczba porcji: 3-4 porcje
Kuchnia: Turecka / Leśna alchemia
Trudność: Średnia
- 3 duże bakłażany
- 4 duże cebule (pokrojone w piórka)
- 4 ząbki czosnku (posiekane)
- 1 puszka gęstych pomidorów (lub 4 świeże, dojrzałe pomidory)
- 1 duży pęczek świeżej pietruszki (posiekanej)
- 1 laska cynamonu (lub pół łyżeczki mielonego)
- Sól, pieprz, szczypta cukru
- Oliwa z oliwek lub masło do smażenia
Jak zrobić tradycyjne Imam Bayildi krok po kroku:
- Bakłażany umyj i przetnij wzdłuż na pół (lub zostaw w całości, nacinając je głęboko z boków).
- Posyp je obficie solą i odstaw na 20 minut, żeby puściły gorzki sok. Potem opłucz je i dokładnie osusz.
- Na patelni rozgrzej tłuszcz. Usmaż cebulę z czosnkiem, aż będą miękkie i złociste.
- Dodaj pomidory, cynamon, sól, pieprz oraz szczyptę cukru. Duś sos na małym ogniu przez 15 minut, aż wyraźnie zgęstnieje. Na koniec wmieszaj pietruszkę i wyjmij laskę cynamonu.
- W osobnym garnku obsmaż bakłażany z obu stron na złoty kolor, żeby ich środek zmiękł.
- Ułóż bakłażany w naczyniu żaroodpornym lub glinianym garnku. Rozchyl nacięcia i hojnie napełnij je sosem pomidorowo-cebulowym. Resztę sosu wylej wokół warzyw.
- Piecz w temperaturze 180 stopni przez około 40–50 minut. Bakłażany muszą być idealnie miękkie i maślane.
Podawaj na ciepło lub na zimno z dużym kawałkiem chrupiącego pieczywa.
DOŁĄCZ DO NASZEJ LEŚNEJ RODZINY! 💌
Zostaw swój adres e-mail i usiądź z nami przy wspólnym, leśnym stole. W każdą niedzielę rano dostaniesz ode mnie list. Usiądź wygodnie, rozgość się i odpocznij. Jesteś tu zawsze mile widziany💗
Przesyłam ciepłe iskierki!
Elena 🌿
Pomidory z cebulką, czosnkiem. O tak bardzo często zajadamy, nawet zimą, choć najsmaczniejsze są latem. 🍆 Bakłażana jednak nigdy nie jadłem. Będziemy musieli popróbować tego specjału. Dzięki za przepiśnik.
Bardzo polecam bakłażany,a w tej wersji są naprawdę pyszne 💗