Srebrny dar jednorożca – baśniowa opowieść z Lasu z Mchu i Paproci

        

Gościnnie Autorka: Danutka Nutka

Stare, mądre księgi mówią…

Niektórych mieszkańców lasu nie można odnaleźć. To oni wybierają, komu pozwolą się zobaczyć. A gdy jednorożec obdaruje kogoś srebrnym włosem ze swojej grzywy, oznacza to, że dostrzegł w jego sercu dobro, odwagę i czystość intencji. Taki dar staje się nie tylko symbolem szczęścia, ale również cennym amuletem chroniącym swojego właściciela.

💚

Przed zachodem słońca Earyn zapukał do drzwi domu Lioriel.

– Załóż ciepły płaszcz i wygodne buty – powiedział z tajemniczym uśmiechem.
– Dokąd idziemy?
– Gdybym powiedział, nie byłoby niespodzianki.
– Brzmi jak początek kłopotów.
– Albo pięknego wieczoru.

Lioriel zaśmiała się, zamknęła drzwi domu i ruszyła za nim. Nad ich głowami niemal od razu pojawiła się Syrla. Sowa przeleciała nad nimi, po czym usiadła na gałęzi, jakby pilnowała całej wyprawy.

– Nawet Syrla wie więcej ode mnie.
– Syrla po prostu nie lubi zostawać sama – odparł Earyn.

Szli długo. Ścieżka prowadziła coraz głębiej w las.

Powietrze pachniało wieczorną tajemnicą. Nad ziemią zaczęły unosić się świetliki, a niebo przybrało granatowy kolor.
W końcu dotarli na niewielką polanę.

Młody elf strażnik Earyn w brązowym skórzanym stroju i piękna elfka Lioriel w zielonej sukni i ciemnym płaszczu z kapturem idą leśną ścieżką o zmierzchu, sowa Syrla leci nad nimi, styl cozy fantasy.

Earyn zdjął z pleców zwinięty hamak.

– Pomóż mi go rozwiesić.

Lioriel spojrzała na niego z rozbawieniem.

– Chwileczkę… Ty wyciągnąłeś mnie na tajemniczą wyprawę… żeby poleżeć w hamaku?
– To najważniejsza część planu.
– Coraz mniej rozumiem.

Kilka minut później leżeli już obok siebie, delikatnie kołysani przez wiatr.

– No dobrze… teraz mów.

Earyn spojrzał między korony drzew.

– Kilka razy w roku w tym lesie pojawia się jednorożec. Nie da się go odnaleźć. To on wybiera, komu pozwoli się zobaczyć. Strażnicy od pokoleń pilnują miejsc, w których czasem się pojawia, ale nigdy go nie śledzą. To święte stworzenie.

Lioriel aż usiadła.

– Naprawdę istnieje?
– Jeśli tej nocy dopisze nam szczęście… sama się przekonasz.

Las był wyjątkowo spokojny. Zdawał się wstrzymać oddech. Nagle między drzewami rozlał się delikatny, srebrzysty blask.Świetliki uciekły w górę, a liście poruszyły się bez najmniejszego podmuchu wiatru.

Z cienia wyłonił się jednorożec.

Był niezwykle piękny i dostojny.Jego sierść przypominała świeży śnieg oświetlony księżycem, a długa grzywa falowała niczym płynne srebro. Smukły róg lśnił łagodnym światłem. Nie wyglądał jak dzikie zwierzę,wyglądał jak sama magia lasu.

Lioriel zamarła z zachwytu.

– Jest… prawdziwy…

Jednorożec spojrzał na nią spokojnymi, błękitnymi oczami,powoli podszedł bliżej.

Earyn skłonił głowę z ogromnym szacunkiem. Lioriel zrobiła to samo. Przez chwilę panowała całkowita cisza.

Potem jednorożec delikatnie dotknął nosem dłoni Lioriel. Ciepło rozeszło się po całym jej ciele.

Następnie szturchnął lekko Earyna w ramię.

– Chyba właśnie zostaliśmy przywitani… – szepnęła Lioriel.
– To największy zaszczyt, jaki może spotkać mieszkańca tego lasu – odpowiedział cicho strażnik.

Jednorożec okrążył ich powoli. Jego grzywa poruszała się na wietrze niczym srebrna mgła.

Nagle zatrzymał się. Potrząsnął łagodnie głową. Z grzywy oderwało się kilka lśniących, srebrnych włosów, jednak nie opadły na ziemię. Unosiły się w powietrzu jak piórka, aż powoli spłynęły prosto w dłonie Lioriel i Earyna.

Oboje patrzyli na nie z niedowierzaniem.

Młody elf strażnik Earyn i piękna elfka Lioriel trzymają w otwartych dłoniach lśniące, srebrne włosy jednorożca, które unoszą się w powietrzu i delikatnie świecą magicznym blaskiem, styl cozy fantasy.

– On… sam nam je podarował… – wyszeptała Lioriel.

Earyn uśmiechnął się.

– Właśnie dlatego strażnicy nigdy nie proszą o taki dar. Jednorożec daje go tylko wtedy, gdy sam uzna, że nadszedł odpowiedni moment.

Lioriel ostrożnie schowała srebrne włosy do małego, lnianego woreczka.

– Babka Eladriel będzie wiedziała, co z nimi zrobić.
– Tak. Tworzy z nich amulety ochronne. Ale tylko z włosów podarowanych dobrowolnie. Nigdy z takich, które zostały zabrane siłą.

Jednorożec jeszcze raz spojrzał na nich łagodnie. Parsknął cicho, jakby na pożegnanie, po czym odwrócił się i spokojnym krokiem ruszył między drzewa. Jego srebrzysty blask stawał się coraz słabszy, aż w końcu rozpłynął się wśród leśnych cieni.

Przez dłuższą chwilę żadne z nich się nie odezwało.W końcu Lioriel wsunęła dłoń w dłoń Earyna.

– Dziękuję.
– Za co?
– Za to, że pokazałeś mi coś, o czym myślałam, że istnieje tylko w legendach.

Earyn uśmiechnął się łagodnie.

– Ten las ma więcej tajemnic, niż potrafimy sobie wyobrazić.

Wtedy z pobliskiej gałęzi dobiegło ciche pohukiwanie Syrli. Sowa siedziała nieruchomo w blasku księżyca i patrzyła w stronę miejsca, w którym zniknął jednorożec. Lioriel spojrzała na nią z uśmiechem.

– Myślisz, że wiedziałaś, że tu przyjdziemy?

Syrla tylko przekręciła głowę, po czym rozpostarła skrzydła i wzbiła się ponad drzewa. Przez chwilę jej sylwetka była widoczna na tle granatowego nieba. Potem zniknęła między koronami sosen.

Earyn spojrzał na Lioriel.

– Chodźmy. Zanim nasza mała strażniczka zacznie się niecierpliwić.

Ruszyli leśną ścieżką trzymając się za ręce, a schowane w lnianym woreczku srebrne włosy delikatnie zalśniły.


🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿

🏡 DOŁĄCZ DO NASZEJ LEŚNEJ RODZINY! 💌

Zostaw swój adres e-mail i usiądź z nami przy wspólnym, leśnym stole. W każdą niedzielę rano dostaniesz ode mnie list. Usiądź wygodnie, rozgość się i odpocznij. Jesteś tu zawsze mile widziany💗

Przesyłam ciepłe iskierki!

Elena 🌿

4 myśli na temat “Srebrny dar jednorożca – baśniowa opowieść z Lasu z Mchu i Paproci”

Dodaj własny

  1. Najpiękniejsze magiczne stworzenie w całym lesie❤️ dobry ,piękny ,tajemniczy.

  2. Piękna baśń ♥️Prawdziwe serce i dobroć zawsze zostaje zauważone i nagrodzone. Dobre serce jest najcenniejszą wartością, jakie człowiek może posiadać ♥️

  3. Cudowna opowieść, jestem oczarowana, udzieliła mi się magia tego niesamowitego spotkania, czułam, jakbym sama tam była, zjawiskowe stworzenie, wiedział, komu może zaufać, dziękuję Nutko🙏🫶🙏🥰🦄✨️🌳🌿🌱🍃🍂🍁🦉🌌❤️❤️❤️

  4. Anno dziękuję za miłe słowa Bardzo się cieszę że opowieść Ciebie oczarowała❤️.Ciągle doskonalę warsztat pisarski. To jest mój cel żeby czytelnik poczuł się tak jak by był w lesie z naszymi bohaterami. Razem z nimi przeżywał przygody😘.

Witaj pod naszym bezpiecznym dachem! Zostaw po sobie dobre słowo i ciepłą iskierkę. U nas każdy wędrowiec jest mile widziany. Rozgość się! 🌿

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Odkryj więcej z Las z Mchu i Paproci

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej